7 Grzechów Głównych Odchudzania

W Internecie znajdziesz setki różnych rad co robić, żeby schudnąć. Mało się jednak mówi (no może z wyjątkiem mojego bloga) o tym, czego nie robić, żeby schudnąć. Dlatego postanowiłem, że dzisiaj napiszę Ci o 7 największych grzechach odchudzania.

Sprawdź czy znasz je wszystkie i które z tych grzeszków popełniasz.
1. Opuszczanie posiłków i głodzenie się

Na pierwszy rzut oka wydaje się to dobrym, jeśli nie bardzo dobrym pomysłem. Opuszczanie posiłków, głodówki i słynna dieta „MŻ” (mniej żreć, jakby ktoś nie wiedział). W końcu skoro tyjemy od zbyt dużej ilości jedzenia, to schudniemy, jeśli jedzenie ograniczymy, a nawet wyeliminujemy (przynajmniej na trochę).

No cóż tylko z pozoru takie „myślenie” się sprawdza. W rzeczywistości bowiem głodzenie się, opuszczanie posiłków, to jeden z największych błędów w odchudzaniu.
Dlaczego głodzenie się nie działa?

Być może wda Ci się dziwne to, co zaraz przeczytasz, ale to prawda i tylko jeśli uważnie przeczytasz ten krótki tekst, uda Ci się lepiej zrozumieć jak możesz schudnąć i utrzymać wymarzoną wagę. Jeśli pobieżnie „przelecisz ten tekst”, to dalej będziesz popełniać te same błędy i większość Twojego wysiłku w odchudzaniu spełznie na niczym.

Zanim zaczniesz się odchudzać, musisz zrozumieć jak działa ludzki organizm. Otóż nasze ciało, mimo że żyjemy w 21-szym wieku, wciąż „myśli” i funkcjonuje, tak jak w czasach prehistoryczny. Tysiące lat ewolucji zaprojektowały nasze organizmy na jeden główny cel – przetrwanie. Skoro do przetrwania potrzebne jest jedzenie, to nasz organizm naturalnie się go domaga.

Ale! W związku z tym, że w naszych czasach najeść się, a nawet przejeść (przynajmniej w naszym kraju) jest dużo łatwiej, niż kiedykolwiek wcześniej, to i nasze ciało trochę wariuje.

Za każdym razem, kiedy opuszczasz posiłek i wzmaga się uczucie głodu, Twój organizm uruchamia pierwotny instynkt przetrwania. Umysł wysyła wiadomość do reszty ciała:

„Uwaga GŁÓD! trzeba się bronić. Przestawiamy się na tryb przetrwania”.

Taki komunikat natychmiast znacznie spowalnia metabolizm, a więc przemianę materii i spalanie kalorii. W końcu „panuje głód” i lepiej nie spalić zbyt szybko energii, która ma służyć na dłużej.

Dodatkowo jeszcze organizm zaczyna gromadzić kalorie w postaci zapasowego tłuszczu (tak, tego który masz na brzuchu i nie tylko) na czarna godzinę. W związku z tym wszystko, co zjesz po alarmie głodowym, nie tylko będzie wolniej spalane, ale też więcej kalorii odłoży się na zapas. W rezultacie nawet mniejsza ilość jedzenia będzie bardziej tucząca, niż gdyby była przyjmowana bez opuszczania posiłku i głodówki.

Rozwiązanie jest proste. Przede wszystkim unikaj sytuacji, gdzie dopada Cię duży głód. Jeśli daleko jeszcze do posiłku, to znajdź sobie zdrową i niskokaloryczną przekąskę. Uważaj. Te wszystkie szeroko reklamowane przekąski: batony, serki, chipsy, to bomby kaloryczne, które zaspokajają głód tylko na chwilę i sprawiają, że bardziej tyjesz.

Drugą ważną wskazówką jest jedzenie większej ilości posiłków. Nie nie masz jeść więcej, masz jeść częściej. Częstsze jedzenie pozwoli uniknąć:

– uczucia głodu – częściej jesz, więc przerwy miedzy posiłkami są mniejsze
– jeść zbyt duże porcje – skoro nie chce Ci się mocno jeść to i jesz mniej
2. Liczenie na (dietę) cud

Co powiesz na dietę, która w łatwy i szybki sposób pozwoli Ci schudnąć? Mało tego! Dieta nie wymaga specjalnie dużego wysiłku. Można jeść, co się chce, ale tylko z jednej grupy składników pokarmowych. Na pewno, więc znajdziesz coś, co lubisz jeść i możesz się tym żywić i chudnąć.
Ehh jeść to, co człowiek lubi, oczywiście w granicach rozsądku i chudnąc. Ideał!
Taka dieta to coś wspaniałego prawda?

No cóż. Wcale nie wymyślam tutaj przepisu na dietę idealną. Są diety (i to skuteczne) diety, które pozwalają jeść to, co człowiek lubi i chudnąć. Chociażby słynna dieta Dukana, która skupia się na wyeliminowania z jedzenia tłuszczów i po części węglowodanów. Osobiście znam wiele osób, które dzięki niej schudło, więc dlaczego by z niej nie skorzystać.

Nie będę Ci doradzał lub odradzał korzystania z jakiejś modnej diety.
Powiem za to jedną rzecz. Nie znam nikogo, kto korzystałby z diety takiej czy innej i utrzymał wymarzoną sylwetkę na długo. Nie znam nikogo, kto dzięki diecie raz na zawsze stracił na wadze i tą wagę utrzymał.
PRAWDA Nie ma się co oszukiwać! Nie ma dróg na skróty

Modne diety cud może i działają, ale tylko na krótką metę. Co z tego, że schudniesz 5 kilo, skoro za miesiąc przytyjesz 7! Niestety taka jest prawda. Żadna super hiper cwana dieta nie zastąpi prawidłowego odżywiania, wyeliminowania szkodliwych nawyków żywieniowych i ćwiczeń fizycznych.

Jeśli się łudzisz, że jest inaczej, to dzisiaj z całą pewnością mogę stwierdzić, że nigdy na stałe nie schudniesz, a efekt jo-jo poznasz w ciągu miesiąca od zakończenia następnej modnej diety cud.
3. Nie licznie kalorii

Powiem szczerze. Kiedy tylko słyszę frazes “liczenie kalorii”, to od razu kojarzy mi się to z chudą dziewczyną, która z wypiekami na twarzy studiuje składniki jogurty naturalnego, żeby znaleźć ten najmniej kaloryczny. Z resztą zauważyłem, że większości ludzi tylko wydaje się, że wiedzą, o co tak naprawdę chodzi w liczeniu kalorii i że robią to prawidłowo.

Prawda jest jednak taka, że liczenie kalorii jest bardzo ważne, jeśli chcesz w zdrowy sposób schudnąć i utrzymać wymarzoną wagę. Musisz tylko wiedzieć jak to robić prawidłowo. Mało tego. Musisz wiedzieć ile Twoje ciało potrzebuje kalorii, żeby funkcjonowało prawidłowo i wreszcie musisz wiedzieć ile kalorii musisz spalić, żeby osiągnąć wymarzoną sylwetkę.

Wiem, brzmi to trochę skomplikowanie, ale wcale tak nie jest.

Najczęściej ludzie zapominają o kaloriach, które są w:

– napojach: kawa, herbata ( z cukrem), cappuccino, soki, napoje gazowane, alkohol to wszystko są kalorie
– sosach: ketchup, musztarda, majonez, dressing słatki
– przekąskach: paluszki, chipsy to bomby kaloryczne.

Jeśli chcesz dowiedzieć się naprawdę wszystkiego, co ważne na temat kalorii, to poniższy artykuł. Będzie to najlepszy sposób, żeby zacząć na serio liczyć kalorie i żeby miało to znaczący wpływ na skuteczniejsze odchudzanie.

Wszystko co musisz wiedzieć o kaloriach.
4. Picie

Dlaczego wspominam o picu, skoro mówimy o odchudzaniu? Dlatego, że picie i nawodnienie organizmu, nierozerwalnie łączy się ze zdrowym trybem życia, a także z tym ile jesz. Prawda jest jedna. Nasz organizm z większości skalda się z wody. Żeby prawidłowo funkcjonował potrzebuje codziennie odpowiedniej dawki płynów.

Niestety w wyniku postępu cywilizacyjnego to, co pijemy zmienia się na gorsze. Dawniej ludzie pili w większości wodę i trochę herbaty czy kawy. Dzisiaj czasami można kupić taniej napój gazowany o smaku pomarańczowym, niż wodę.

Jeśli w Twojej diecie nie dominuje woda tylko „napoje gazowane”, to szkodzisz sobie i to mocno z dwóch powodów:

– picie napojów gazowanych, soków itp. to nawodnianie organizmu wodą z cukrem. Jak wiadomo cukier to kalorie.

– zbyt mało płynów może wywołać w organizmie omyłkowe uczucie głodu – po prostu nasze ciało może pomylić oznaki pragnienia z głodem.
Rozwiązane

Szczerze zachęcam do picia większej ilości wody. Najlepiej bierz codziennie butelkę wody do pracy. To powinno być absolutne minimum, butelka wody mineralnej niegazowanej wypijana w ciągu dnia.

Druga sprawa to picie przed po i w trakcie posiłków. Jeśli chcesz wypełnić żołądek trochę bardziej, a przez to mniej zjeść, to polecam wypić (15 minut) przed posiłkiem szklankę wody.
5. Ignorowanie ćwiczeń fizycznych

Ehhh… ćwiczenia fizyczne. Kiedy słyszę „ćwiczenia fizyczne to od razu źle mi się to kojarzy. Natychmiast wyobrażam sobie kogoś zlanego potem, biegnącego po bieżni albo robiącego brzuszki. Widzę ten grymas wysiłku i znużenia na twarzy, i odliczanie ile jeszcze powtórzeń minut do końca. A przecież tak być nie musi.

Ćwiczenia fizyczne wcale nie muszą oznaczać spędzania nudnych godzin, na nudnych i dodatkowo jeszcze męczących ćwiczeniach, które przynoszą mierny rezultat. Wszystko opiera się na tym, jak ćwiczysz i czy wiesz, co robisz.

Dodatkowo jeszcze krąży wiele błędnych mitów na temat ćwiczenia. Przykładowo wciąż wiele osób wierzy, że:

– dzięki brzuszkom można zrzucić tłuszcz z brzucha,
– ćwiczenie na siłowni sprawia, że kobietom rosną mięśnie, upodobniając je do mężczyzn,
– ćwiczenia fizyczne wymagają drogiego sprzętu,
– ćwiczenie jest nudne i zawsze będzie nudne,
– trzeba mieć zdrowie, żeby ćwiczyć itd.

Zapewniam Cię, że żadne z tych stwierdzeń nie jest prawdziwe. Są to mity, które przyjęły się z niewiedzy i ignorancji. Ćwiczenia fizyczne to jeden z najlepszych sposobów, żeby osiągnąć wymarzoną sylwetkę, nawet jeśli masz mało czasu i nie lubisz ćwiczyć.

Najlepiej poczytaj ten rozdział w moim blogu, a gwarantuję Ci, że szybko znajdziesz praktyczne rady jak zacząć ćwiczyć i robić to z przyjemnością.

Ćwiczenia na schudnięcie
6. Eliminowanie części diety

Wspominałem już o tym pisząc o tzw. diet cud, ale chcę bardziej rozwinąć ten temat. Widzisz ostatnio popularne robi się eliminowanie pewnych składników z diety, żeby schudnąć. W zależności od diety „wskazane” jest rezygnować z tłuszczy albo węglowodanów. Jeśli nie rezygnować, to przynajmniej ograniczać ich spożywanie. W końcu np. w ciastkach, produktach z mąki pszennej jest dużo węglowodanów (a więc cukrów), które są kaloryczne. Logiczne jest więc zrezygnować z nich w codziennej diecie.
Czy można zrezygnować z węglowodanów/tłuszczów/białka bez uszczerbku na zdrowiu?

Prawda jest trochę inna. Natura tak nas zaprogramowała, że nasze organizm potrzebuje trzech podstawowych składników. Białek, węglowodanów i tłuszczy. To jest niepodważalna zasada, która nie może być zmieniona, jeśli chcesz zachować dobre zdrowie.

Każdy, kto mówi Ci, że możesz wyeliminować ze swojej diety np. tłuszcze, mówi Ci nieprawdę i szkodzi Ci (świadomie bądź nieświadomie).
ALE!!!

To, że nasz organizm potrzebuje tłuszczów, wcale nie oznacza, że masz codziennie jeść tłuste kotlety mielone. Nie oznacza to też, że każde mięso masz smażyć w głębokim oleju i zajadać się frytkami. To samo tyczy się tak często „napiętnowanych” węglowodanów. To, że w ciastkach, batonach i czekoladzie jest dużo węglowodanów, wcale nie oznacza, że węglowodany są złe.

Wręcz przeciwnie. Węglowodany są potrzebne do normalnego funkcjonowania. To ilość, jaką jemy albo pijemy (coca cola itp.) sprawia, że są szkodliwe dla naszego ciała.
A więc problem nie jest jakiś składnik pokarmowy, ale raczej to w jakiej formie go przyjmiemy i w jakiej ilości. Przesyt witaminy C też może zaszkodzić.
7. Brak wiedzy i przemyślanego działania

Przyznaję się. Popełniłem ten błąd wielokrotnie. Któż z nas działając pod wpływem jakiegoś impulsu nie napalił się na odchudzanie. Niezależnie czy było to nie zmieszczenie się w ciuchy, widok w lustrze czy komentarz kogoś bliskiego. Są momenty, gdzie człowiek postanawia sobie: Czas coś zmienić w swoim życiu! Muszę schudnąć
Znasz ten scenariusz?

Znasz też pewnie zakończenie tej historii. Zwykle bowiem wychodzi tak, że po pewnym czasie rezygnujemy i poddajemy się. Słomiany zapał mija, kiedy człowiek nie widzi rezultatów po miesiącu ćwiczeń i diety.

I tutaj wychodzi szydło z worka i chyba najczęściej popełniany błąd w odchudzaniu.

Śmiało mogę powiedzieć, że 98% osób „chcących” schudnąć nie ma o tym zielonego pojęcia. Nie wiedzą co robić, mają mgliste pojęcie jak działa ich organizm albo czerpią wiedzę z nierzetelnych źródeł. Stąd właśnie taka popularność często absurdalnych diet np. diety grejpfrutowej, kapuścianej itp.

Nikt kto miałby chociaż minimalne pojęcie o funkcjonowania organizmu, nie podjąłby się takiej diety. Ale, że przyszła moda i w kolorowej gazecie o tym pisali, to czemu by nie spróbować.

Dlatego zanim zaczniesz się odchudzać, wpierw poucz się trochę. Poczytaj ze źródeł innych niż kolorowe czasopisma dla kobiet. Poszukaj rad od prawdziwych specjalistów.

Więcej przeczytasz tutaj:

moctivin producent I sliminazer 500mg I audioxen tabletki I bioxyn zamiennik